foto1
foto1
foto1
foto1
foto1
"Potępienie i oskarżenie to narzędzia, którymi posługuje się wróg, aby zatrzymać nas w miejscu. Pamiętaj... Bóg Cię nie oskarża!." - Marcin Zieliński - Ps 103, 8-14 Miłosierny jest Pan i łaskawy, nieskory do gniewu i bardzo łagodny. Nie wiedzie sporu do końca i nie płonie gniewem na wieki. Nie postępuje z nami według naszych grzechówani według win naszych nam nie odpłaca. Bo jak wysoko niebo wznosi się nad ziemią, tak można jest Jego łaskawość dla tych, co się Go boją. Jak jest odległy wschód od zachodu, tak daleko odsuwa od nas nasze występki. Jak się lituje ojciec nad synami, tak Pan się lituje nad tymi, co się Go boją. Wie On, z czego jesteśmy utworzeni, pamięta, że jesteśmy prochem.

Ruch Światło-Życie  - Diecezja Gliwicka - Rejon Tarnowskie Góry

 

 

WSTĘP

W „Liście na Wielki Post 2006 roku” Metropolita Krakowski ksiądz kardynał Stanisław Dziwisz napisał: „Byłoby rzeczą bardzo pożyteczną, gdyby w parafiach powstały wspólnoty modlitewne, do których należeliby wszyscy, którzy pragną pomóc rodzinom cierpiącym z powodu nadużywania alkoholu. Niech w tych wspólnotach znajdą się również sami uzależnieni, jeśli w Bogu szukają pomocy i chcą się wyrwać z nałogu, a także duchowo poranieni ich bliscy: żony, rodzice, dzieci, dziadkowie, krewni... Bez pomocy Boga zwycięstwo nad tym zniewoleniem jest niemożliwe. A Jego pomoc można wybłagać w usilnej i wytrwałej modlitwie, zwłaszcza wspólnotowej. Bo gdzie dwaj lub trzej są zgromadzeni w imię moje, tam Ja jestem wśród nich (Mt 18, 20). W tak zorganizowanej modlitwie jest obecny Chrystus i to gwarantuje skuteczność naszego wołania do Ojca niebieskiego: Ojcze, zbaw nas od złego... Istnieje pilna potrzeba mocnego szturmu do Boga o pomoc w zmaganiach z uzależnieniem, które paraliżuje życie tysięcy rodzin w naszym krakowskim Kościele. Z wielkim zaufaniem kładę tę sprawę – w duchu duszpasterskiej odpowiedzialności – w serca wszystkich kapłanów pracujących na terenie naszej Archidiecezji.

Odpowiadając na te słowa biskupa ordynariusza Ruch Światło-Życie Archidiecezji Krakowskiej wraz z Diakonią Wyzwolenia, Duszpasterstwem Trzeźwości oraz ze wszystkimi ludźmi dobrej woli pragnie podjąć inicjatywę, jaką jest modlitwa przy Krzyżu Krucjaty, zapraszając do niej parafie i wspólnoty Archidiecezji. Krzyż Krucjaty powstał w pierwszym roku trzeciego tysiąclecia z inicjatywy członków Krucjaty Wyzwolenia Człowieka. Krzyż ten ma gromadzić na modlitwie ludzi zatroskanych o wewnętrzne wyzwolenie człowieka doświadczającego coraz większych uzależnień. Od 2001 roku przy Krzyżu modliły się wspólnoty parafialne i oazowe w kilku diecezjach w Polsce oraz w USA.

Pomocą w przeprowadzeniu czuwania ma być niniejszy podręcznik. Zawiera on w pierwszej części podstawowe informacje o Krucjacie i sensie czuwań przy Krzyżu. Natomiast w drugiej części znajdują się teksty modlitw i nabożeństw do wykorzystania. Oczywiście każda wspólnota może także tworzyć własne teksty i nabożeństwa modlitewne.

Ponieważ podczas adoracji Krzyża uczestnicy modlitwy mogą ujawniać problemy alkoholowe w swoich domach, dlatego przy okazji modlitwy będzie można otrzymać ulotki i informatory o chorobie alkoholowej i placówkach udzielających pomocy.

 

 

CZYM JEST KRUCJATA?

A. Krótka historia Krucjaty Wyzwolenia Człowieka

Nie lękajcie się” – te słowa zabrzmiały ze szczególną mocą w ustach Jana Pawła II podczas Mszy świętej inaugurującej jego posługę na Stolicy Piotrowej. W następnym dniu 23 października 1978 roku, podczas zorganizowanej dla Polaków audiencji, papież Polak mówił: Proszę, abyście przeciwstawiali się wszystkiemu, co uwłacza ludzkiej godności i poniża obyczaje zdrowego społeczeństwa, co czasem może aż zagrażać jego egzystencji i dobru wspólnemu, co może umniejszać jego wkład do wspólnego skarbca ludzkości, narodów chrześcijańskich, Chrystusowego Kościoła. Szczególnym adresatem tych słów Ojca Świętego poczuł się Ruch Światło-Życie. Twórca Ruchu – Sługa Boży ksiądz Franciszek Blachnicki już w kilka dni później powiedział: Odpowiadając na tę prośbę rozpoczynamy kilkumiesięczne przygotowanie do diakonii wyzwolenia, którą chcemy podjąć na rzecz całej polskiej młodzieży i narodu; przygotowanie do służby wyzwolenia z nałogów społecznych – zwłaszcza nałogu alkoholizmu – oraz ze wszelkiego zakłamania i lęku, który nie pozwala człowiekowi urzeczywistniać siebie zgodnie z wzniosłym powołaniem osoby, aby stać się nowym człowiekiem na wzór Niepokalanej Matki Chrystusa i Kościoła.

Po kilku miesiącach przygotowań, modlitwy, spotkań, narad, rekolekcji ukształtował się program Krucjaty Wyzwolenia Człowieka, która została uroczyście rozpoczęta i proklamowana w obecności Ojca Świętego Jana Pawła II w dniu 8 czerwca 1979 roku na lotnisku w Nowym Targu. W procesji z darami na Eucharystii sprawowanej przez papieża Polaka niesiono wówczas Księgę Czynów Wyzwolenia, w której znajdowały się nazwiska pierwszych kilkuset członków Krucjaty. Do tej Księgi Ojciec Święty wpisał swoje błogosławieństwo poprzedniego dnia, 7 czerwca, w celi świętego Maksymiliana Kolbego w Oświęcimiu. Swoim błogosławieństwem papież objął wszystkich, którzy kiedykolwiek podejmą dzieło Krucjaty.

B. Istota Krucjaty

Zadaniem Krucjaty jest ratować godność człowieka wielorako zagrożonego przez zakłamanie, alkoholizm, nikotynizm, seksualizm, narkomanię, materializm, konsumpcjonizm i wszelkie zło poniżające człowieka. Źródłem i bezpośrednią przyczyną wielu z tych zniewoleń jest lęk, dlatego w herbie Krucjaty znalazły się słowa Pana Jezusa, wielokrotnie przypominane przez papieża Jana Pawła II – "Nie lękajcie się".

Chodzi o wyzwolenie wewnętrzne człowieka. Jest ono możliwe jedynie w Jezusie Chrystusie i dokonuje się mocą Jego Ewangelii i mocą miłości miłosiernej, z którą pochyla się On nad każdym człowiekiem, podnosi go z poniżenia i przywraca mu godność i wolność dziecka Bożego.

Jezus wychodzi na spotkanie każdego człowieka i przynosi mu prawdę, która go czyni wolnym. W Nim, w Synu Bożym, w Jego Słowie człowiek odnajduje całą prawdę o sobie i o świecie. Tę prawdę odnajdujemy dzisiaj w Kościele, który tak jak Chrystus służy każdemu człowiekowi, aby jego życie uczynić bardziej ludzkim.

Pamiętając o słowach Chrystusa: Poznacie prawdę a prawda was wyzwoli członkowie Krucjaty starają się iść za Chrystusem drogą prawdy i miłości, dając świadectwo życia człowieka wolnego. Spotykają się wspólnie na modlitwie, prosząc Boga o moc Ducha Świętego dla ludzi zniewolonych. Podejmują również inne działania, tworząc środowiska Nowej Kultury, czyli taki styl życia, w którym człowiek szanuje godność swoją i drugiego człowieka i niezależnie od zewnętrznej sytuacji postępuje jako człowiek wewnętrznie wolny. Pierwszym dziełem a zarazem sposobem włączenia się do Krucjaty jest deklaracja zupełnej rezygnacji z napojów alkoholowych. Deklaracja taka może być składana na okres jednego roku (kandydacka) lub na czas trwania Krucjaty (członkowska). Członkowie Krucjaty podejmują abstynencję jako:

  • czyn osobistej wolności polegający na ofierze z samego siebie na wzór Jezusa, który oddał za nas życie

  • zadośćuczynienie za grzechy pijaństwa

  • wyraz miłości do ludzi uzależnionych, dla których jedynym ratunkiem jest zupełna abstynencja

  • skuteczny środek przemiany obyczajów

  • sposób pracy nad sobą i kształtowania charakteru

  • pewny środek profilaktyczny i wychowawczy

  • znak miłości do ojczyzny

Taki sposób włączenia się w Krucjatę wynika z faktu, że alkoholizm i pijaństwo przynoszą naszemu społeczeństwu największe szkody moralne i materialne. Krucjata widzi jednak inne zniewolenia jakie dotykają współczesnego człowieka i chce służyć pomocą w wyzwoleniu się z każdego z nich.

Wyrazem wolnej i osobistej decyzji podjęcia abstynencji z powyższych motywów jest podpis składany na deklaracji. Na podstawie składanych deklaracji dokonuje się wpisu do Księgi Czynów Wyzwolenia, zawierającej błogosławieństwo Ojca Świętego. Księga z papieskim błogosławieństwem znajduje się w Centrali Ruchu Światło-Życie w Krościenku. Podobne księgi istnieją także w wielu diecezjach w Polsce.

C. Sytuacja i zadania

Od chwili powołania KWC w 1979 roku w Polsce dokonało się wiele zmian społecznych, gospodarczych i politycznych. Zmiany te spowodowały poszerzenie obszarów wolności osobistej, ale równocześnie ujawniły nowe zniewolenia, nie eliminując starych.

W momencie proklamowania Krucjaty Polska znajdowała się w niewoli systemu totalitarnego i politycznej zależności, a największymi wewnętrznymi zagrożeniami były alkoholizm i zabijanie nienarodzonych dzieci. Pojawiały się oceny, że wzrost spożycia alkoholu i ilość zabijanych dzieci może spowodować biologiczną zagładę narodu.

W ciągu kilkunastu lat nastąpił upadek systemu totalitarnego, społeczny zryw "Solidarności" i uwolnienie od zależności politycznej. Zmiany te nie przyniosły jednak automatycznie rozwiązania wewnętrznych problemów, a poszczególnych ludzi postawiły w sytuacji nowych napięć i stresów. Szukając ukojenia wiele osób sięga po środki chemiczne, wśród których alkohol jest najczęstszą używką.

Alkoholizm nadal jest wielkim problemem w naszej Ojczyźnie. Spożycie alkoholu w latach 2003-2005 wzrosło o 30 %. Obniżył się wiek inicjacji alkoholowej, która następuje między 11 a 12 rokiem życia, nastąpił wzrost spożycia alkoholu przez młodzież, zwłaszcza dziewczęta. Wzrost spożycia alkoholu przyniósł wzrost negatywnych zjawisk społecznych spowodowanych upijaniem się, takich jak: przestępstwa, wypadki, zubożenie wielu rodzin lub ich rozpad, zmiany emocjonalne u osób żyjących w otoczeniu alkoholika. Prawdziwą plagą społeczną jest nietrzeźwość kierowców. W roku 2005 zatrzymano na polskich drogach prawie 200 tysięcy osób prowadzących samochody pod wpływem alkoholu.

Nowe zagrożenia, które uwidoczniły się na przestrzeni ostatnich lat to: wzrost narkomanii, szerzenie pornografii, dynamiczny rozwój sekt, seksualizm, powiększający się nikotynizm, zależność od środków masowego przekazu, lekomania, materializm szeroko rozumiany, pojawienie się pseudoreligijnych ruchów np. new age.

Wspomniane wyżej problemy są zjawiskami ogólnoświatowymi. Z jednej strony ludzie pragną wolności, mówią o jej znaczeniu, starają się ją osiągnąć, a równocześnie popadają w coraz to nowe uzależnienia. Kościół wychodząc naprzeciw zapotrzebowaniu na teologię wolności daje nam wskazania i pouczenia na temat wolności. Do najważniejszych dokumentów należą "Instrukcja o chrześcijańskiej wolności i wyzwoleniu" Kongregacji Nauki Wiary z 22 marca 1986 roku oraz Encyklika "Veritatis Splendor" Jana Pawła II podpisana przez papieża 6 sierpnia 1993 r.

Ogólnoludzka tęsknota za wolnością i wskazania Kościoła świadczą jak bardzo aktualna jest Krucjata Wyzwolenia Człowieka, która chce głosić Ewangelię Wyzwolenia i dopomagać jej członkom
i wszystkim ludziom w wewnętrznym wyzwoleniu.

D. Czuwanie przy Krzyżu Krucjaty

 

Inspirację do działania Krucjata Wyzwolenia Człowieka czerpie z Ewangelii i nauczania Kościoła. Zawołaniem Krucjaty są słowa Jezusa: „Nie lękajcie się”. W godle znajduje się krzyż jako znak wyzwolenia i miłości. Patronką Krucjaty jest Niepokalana, święci Stanisław biskup i męczennik oraz Maksymilian Kolbe. Krucjata oznacza działanie, którego celem jest wyzwolenie tej ziemi świętej jaką jest człowiek. Środki, którymi się posługuje są nadprzyrodzone: post i modlitwa.

W szeregach członków Krucjaty z Archidiecezji Krakowskiej, w związku z narastającymi problemami uzależnień i idąc za głosem biskupa, pojawiła się inicjatywa czuwania przy Krzyżu, aby wypraszać dla ludzi uzależnionych łaskę wyzwolenia. Do tej modlitwy są zaproszeni wszyscy wierni, a zwłaszcza ci, którzy mają w swoich rodzinach osoby zniewolone nałogami. Według statystyk w Archidiecezji Krakowskiej jest około 30 tysięcy ludzi uzależnionych od alkoholu. Dalsze 30 tysięcy to osoby pijące szkodliwie (inne uzależnienia są trudne do określenia). Nie każdy alkoholik znajdzie się na tzw. marginesie społecznym. Alkoholikami są biznesmeni, lekarze, profesorowie wyższych uczelni, niestety również kapłani. Większość z alkoholików potrafi przez długi okres czasu ukrywać swoje uzależnienie, tworząc wokół siebie obraz pozytywnych osób, które „czasem zbyt dużo wypiją”. Każdy z alkoholików i pijących szkodliwie przeciętnie żyje z trzema osobami w jednym domu, co w sumie daje liczbę około 240 tysięcy mieszkańców Archidiecezji. Ci ludzie, cierpiący na skutek uzależnień, mieszkają wśród nas. Tak wielka liczba cierpiących wskutek alkoholizmu jest wielkim wyzwaniem dla całego społeczeństwa. Jest wyzwaniem dla Kościoła.

Sensem czuwań przy krzyżu jest:

  • uwrażliwienie na problemy uzależnień

  • modlitwa o wyzwolenie z nałogów

  • wezwanie do włączenia się do Krucjaty

  • zawiązanie grupy modlitewnej, jak zachęca Metropolita Krakowski kardynał Stanisław Dziwisz w skierowanym do wszystkich diecezjan w „Liście na Wielki Post 2006 roku”

  • wskazanie osobom doświadczającym problemów alkoholowych, gdzie mogą szukać fachowej pomocy

 

 

E. Ruch Światło-Życie szczególnie odpowiedzialny za dzieło Krucjaty

 

Szczególnie odpowiedzialny za Krucjatę jest Ruch Światło-Życie. Jednym z etapów kształtowania się tegoż Ruchu były Śluby Jasnogórskie, których pięćdziesiątą rocznicę złożenia niedawno obchodziliśmy. Wtedy przed Maryją w Częstochowie Polacy obiecywali: „Przyrzekamy wypowiedzieć walkę lenistwu i lekkomyślności, marnotrawstwu, pijaństwu i rozwiązłości...” Odpowiedzią na te słowa było zainicjowanie przez Sługę Bożego księdza Franciszka Blachnickiego Krucjaty Wstrzemięźliwości, która rozwijała się w latach 1957-1960. Wielu członków Krucjaty Wstrzemięźliwości stanowiło trzon zainicjowanego później Ruchu Światło-Życie, który z kolei odpowiedział na apel Jana Pawła II powołując Krucjatę Wyzwolenia Człowieka.

Ruch Światło-Życie kontynuując idee założyciela i odwołując się do nauczania Jana Pawła II chce na nowo uświadomić sobie istotne elementy charyzmatu, konsekwencje jego przyjęcia i płynącą zeń odpowiedzialność. Charyzmat Światło-Życie został dany Kościołowi w Polsce przez Sługę Bożego księdza Franciszka Blachnickiego. Najpełniej tą samoświadomość Ruchu oddaje list moderatorów skierowany do Papieża Jana Pawła II pod koniec 1980 roku. Pisząc o odpowiedzialności moderatorzy stwierdzają, że Ruch podejmuje: „(...) Odpowiedzialność za głoszenie Ewangelii z mocą, która wyzwala człowieka z konkretnych uzależnień i różnych rodzajów niewoli, które poniżają jego godność i zagrażają często nawet jego egzystencji w wymiarze jednostkowym, społecznym i narodowym. Chodzi głównie o wyzwolenie Narodu od alkoholizmu, nikotynizmu, wynaturzenia w dziedzinie seksu, szczególnie zabijania dzieci nienarodzonych, a przede wszystkim od grzechu, kłamstwa i lęku, jako bezpośrednich źródeł tych form zniewolenia. Tę odpowiedzialność pragniemy realizować poprzez dzieło Krucjaty Wyzwolenia Człowieka, w którym widzimy w tej chwili najpilniejszą służbę ruchu na rzecz Narodu i Kościoła.”

Dlatego też wspólnoty Ruchu Światło-Życie czują się szczególnie odpowiedzialne za zorganizowanie w parafiach czuwań przy Krzyżu Krucjaty, zapraszając do uczestnictwa w tej modlitwie całe parafie. Szczególnymi adresatami zaproszenia niech się czują ludzie młodzi, a także ludzie, którzy w swoich domach mają alkoholików, narkomanów i innych zniewolonych.

 

 

F. Krucjata Wyzwolenia Człowieka a Jan Paweł II

Krucjata, będąc inicjatywą Ruchu Światło-Życie, jest szczególnie związana ze Sługą Bożym papieżem Janem Pawłem II. Od samego początku Papież Polak, jeszcze jako Arcybiskup Krakowski, był wielkim przyjacielem Ruchu Światło-Życie. Nie wahał się wspomnieć o ruchu oazowym, jako doświadczeniu Kościoła w Polsce na takim forum, jakim były rekolekcje dla pracowników Kurii Rzymskiej z udziałem Ojca Świętego Pawła VI. Gdy został papieżem, jego wezwanie było bezpośrednim bodźcem do powstania Krucjaty. Krucjata jest darem Ruchu Światło-Życie dla papieża. Jego słowa z inauguracji pontyfikatu „Nie lękajcie się” stały się hasłem i zawoła­niem Krucjaty. Szczególną więź z papieżem Krucjata widzi w przyjęciu jego nauczania o wolności i godności człowieka. Papież i Krucjata wybrali sobie Niepokalaną za swoją opiekunkę. Herb Krucjaty jest bardzo podobny do herbu papieskiego. Członkowie Krucjaty spotykają się na modlitwie w różnych miejscach w pierwsze soboty miesiąca. Dlatego dzień śmierci papieża, pierwsza sobota kwietnia, Krucjata również odczytuje jako szczególne zobowiązanie wobec Ojca Świętego.

 

 

G. Z Podręcznika Krucjaty autorstwa Sługi Bożego księdza Franciszka Blachnickiego

PODSTAWY BIBLIJNO-TEOLOGICZNE

 

1. Podejmując problem walki z alkoholizmem oraz innymi zagrożeniami i nałogami społecznymi, Krucjata Wyzwolenia Człowieka ujmuje je jako problem człowieka, którego trzeba ratować w jego godności i wyzwolić.

Wyrazu krucjata – oznaczającego wyprawę wojenną podejmowaną w celu wyzwolenia spod panowania pogan Ziemi świętej, na której żył i umarł Chrystus – używamy przenośnie dla oznaczenia akcji religijno-moralnej, której celem jest wyzwolenie tej "ziemi świętej", którą jest każdy człowiek – osoba odkupiona przez Chrystusa z każdej niewoli, która nie pozwala jej żyć zgodnie ze swoją godnością i powołaniem. Przekonani, że tak pojęte wyzwolenie człowieka może być ostatecznie tylko dziełem Chrystusa, opieramy całą tę akcję na swoistej teologii wyzwolenia, o której mówił Papież Jan Paweł II podczas audiencji ogólnej w dniu 21 lutego 1979 r.: Wyzwolenie jest rzeczywistością wiary wpisaną głęboko w wybawicielską misję Chrystusa, w Jego dzieło, w Jego nauczanie. Chciałbym dodać, że my, Polacy, mamy swoją własną teologię wyzwolenia, jest ona głęboko wpisana w dzieje naszej Ojczyzny. Wiemy, że Chrystus w najgorszych okresach tych dziejów był dla nas natchnieniem i źródłem, ażeby nie zrezygnować z wolności człowieka i wolności Narodu.

 

2. Teza fundamentalna teologii wyzwolenia głosi, że wszelką działalność na rzecz wyzwolenia człowieka, narodu, czy w ogóle ludzkości należy widzieć jako kontynuację zbawczej misji Chrystusa, której program On sam proklamował w następujących słowach: Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie, abym uciśnionych odsyłał wolnymi, abym obwoływał rok łaski u Pana (Łk 4, 18n)

 

3. Zbawienie jako kontynuowanie misji Chrystusa musi być pojmowane jako wprowadzenie do nowego życia w wolności synów Bożych. Jest ono równoznaczne z wewnętrzną przemianą człowieka, z odkupieniem i wyzwoleniem go z niewoli grzechu, z powstaniem w nim nowego człowieka. Prawdziwego wyzwolenia człowieka może dokonać tylko Chrystus mocą swego Ducha. Wszelkie naturalne akcje podejmowane na rzecz wyzwolenia człowieka załamują się w obliczu tego właśnie problemu – przemiany człowieka. Dlatego jedynie akcja wyzwolenia wszczepiona w zbawcze dzieło Chrystusa, który może uzdrowić człowieka w głębi jego istoty (in radice – od korzenia), ma realne szanse powodzenia. Dotyczy to także wyzwolenia z nałogu alkoholizmu.

 

4. Formuła wyzwolenia objawiona przez Chrystusa brzmi: Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli (J 8, 32). Wolność w najgłębszej swej istocie nie jest całkowitą niezależnością, lecz dobrowolnym uzależnieniem się od światła prawdy. Osoba bowiem jako byt rozumny realizuje swoją wolność wtedy, kiedy żyje prawdą. Należy więc odrzucić pseudowyzwolenie, jakie przynosi alkohol przez swoje działanie "odhamowujące", stwarzające złudzenie wolności rozumianej jako nieskrępowanie. Należy mówić o "za-mroczeniu" alkoholowym, prowadzącym przez utratę świadomości do zaniku wolności.

 

5. Powszechnie rozpatruje się problem wolności człowieka w świetle dialektyki pan-niewolnik. Pismo święte zastępuje ją relacją: Ojciec-syn: Albowiem wszyscy ci, których prowadzi Duch Boży, są synami Bożymi. Nie otrzymaliście przecież ducha niewoli, by się znów pogrążyć w bojaźni, ale otrzymaliście ducha przybrania za synów, w którym możemy wołać 'Abba, Ojcze' (Rz 8, 14n). Drugi klasyczny tekst dotyczący tego zagadnienia znajdujemy w liście do Galatów (4, 3-7): My również, jak długo byliśmy nieletni, pozostawaliśmy w niewoli 'żywiołów tego świata'. Gdy jednak nadeszła pełnia czasu, zesłał Bóg Syna swego zrodzonego z Niewiasty, zrodzonego pod Prawem, aby wykupił tych, którzy podlegali Prawu, abyśmy mogli otrzymać przybrane synostwo. Na dowód tego, że jesteśmy synami, Bóg wysłał do serc naszych swego Ducha, który woła: "Abba Ojcze". A zatem nie jesteś już niewolnikiem, ale synem.

Wejście w relację dziecięctwa do Boga Ojca wyprowadza nas więc według Nowego Testamentu, ze stanu niewoli. Relacja ta stanowi istotę naszej godności i wolności. Wszędzie natomiast, gdzie zachodzi relacja niewolnik-pan, człowieka traktowany jest jako rzecz. Na tym polega najgłębsza istota niewolnictwa. W tym świetle należy również spojrzeć na problem alkoholizmu. Pojawia się on jako zjawisko społeczne wszędzie tam, gdzie panuje dialektyka pan-niewolnik, gdzie brak poczucia bezpieczeństwa spowodowany nieprzeżywaniem w wierze i ufności relacji dziecka wobec Boga – Ojca. To właśnie jest przyczyną masowego sięgania po alkohol jako po środek łatwego i pozornego rozładowania napięć, lęków i konfliktów. A więc i w tym przypadku usynowienie ukazuje jedyną drogę do wyzwolenia.

 

6. Wejście w relację synowską do Boga przez Jezusa Chrystusa w Duchu Świętym jest równocześnie drogą do przezwyciężenia stanu lęku, a on właśnie jest bezpośrednią i najbliższą przyczyną niewoli. Niewolę stwarza nie tyle zewnętrzna sytuacja i przemoc co lęk wynikający z niewłaściwego przywiązania do dóbr materialnych, doczesnych, z natury utracalnych, a więc zawsze w sytuacji przemocy zagrożonych. Wewnętrzna akceptacja wartości duchowych, a przede wszystkim wartości i godności dziecięctwa Bożego i postawienia tej wartości ponad wszystkie inne, uwalnia nas radykalnie od lęku i stanu niewolnictwa. Wartość synostwa Bożego została nam bowiem dana w Chrystusie w sposób nieutracalny. Jest rzeczywistością nieodwracalną.

Niewolnik nie przebywa w domu na zawsze, lecz Syn przebywa na zawsze. Jeżeli więc Syn was wyzwoli, wówczas będziecie rzeczywiście wolni (J 8, 35n). Nawet grzech, świadczy o tym przypowieść o synu marnotrawnym, nie może przekreślić miłości Boga Ojca względem nas. Mamy zawsze otwartą drogę powrotu. Wyzwolenie z lęku, który rodzi niewolę, jest więc integralnym elementem Chrystusowego odkupienia.

 

7. Odkupienie przynosi nam nie tylko wyzwolenie od ciemności błędu i od lęku, ale przede wszystkim od egoizmu, od egocentrycznej miłości, która stanowi najgłębsze źródło wszelkiej niewoli. Z powodu niej bowiem nie tylko człowiek dla człowieka staje się przedmiotem manipulacji, ale także nie może w wolności urzeczywistniać sam siebie. KDK 24 mówi, iż człowiek nie może odnaleźć się w pełni inaczej, jak tylko poprzez bezinteresowny dar z samego siebie. Odkrycie prawdy, iż przez bezinteresowny dar z siebie człowiek staje się prawdziwie wolny, ukazuje nam drogę do wolności, której nikt nam nie może odebrać i która jest zawsze, w każdej sytuacji, dla nas dostępna
i otwarta. Jest to droga Krzyża Chrystusowego. Tajemnica Krzyża jest również kluczem do zrozumienia teologii wyzwolenia. Bez niej nie można skonstruować żadnej prawdziwej teologii wyzwolenia. Chrystus w chwili składania na Krzyżu dobrowolnej, z miłości ku Ojcu i ku nam płynącej ofiary ze swego życia był zupełnie wolny, spełnił szczytowy akt wolności w swoim życiu. I odtąd podobnie każdy człowiek składający dobrowolnie w ofierze niższe wartości, a nawet życie, dla wartości wyższych, dla wartości najwyższej – bezinteresownej miłości – realizuje równocześnie siebie w akcie wolności, której mu nikt odebrać nie może!

W Krzyżu objawiła się ostateczna głębia tajemnicy wolności. Dlatego KWC podejmujemy pod znakiem Krzyża! Krzyż, jako symbol dobrowolnej ofiary z miłości, jest bowiem ostatecznie jedyną drogą do skutecznego wyzwalania innych. Droga do wolności wewnętrznej musi się łączyć z coraz głębszym wnikaniem w tajemnicę Krzyża.

 

8. Wreszcie trzeba wskazać na relację braterstwa jako na element teologii wyzwolenia. Braterstwo jest relacją pochodną do relacji synostwo-ojcostwo. Ludzie mający wspólnego Ojca są sobie braćmi. Uznanie Ojcostwa Boga, wejście w relację dziecięctwa do Boga Ojca przez Jezusa Chrystusa w Jego Duchu, jest jedyną drogą do ogólnego międzyludzkiego braterstwa. Bez tego mówienie o braterstwie jest gołosłowne. Tam gdzie realizuje się braterstwo w Chrystusie, nową miłość braterską – filadelfię – nie ma już miejsca na manipulowanie ludźmi, na traktowanie ich jako rzeczy. Na braterstwie wyrażającym się w duchu wzajemnej służby polega prawdziwa wolność społeczna. Wy zatem bracia powołani zostaliście do wolności, tylko nie bierzcie tej wolności jako zachęty do hołdowania ciału, wręcz przeciwnie, miłością ożywieni służcie sobie nawzajem (Ga 5, 13).

Na powyższych tezach biblijnej, nowotestamentalnej teologii wyzwolenia człowieka, opiera się Krucjata Wyzwolenia Człowieka, której natura oraz zasadnicze elementy struktury zostaną przedstawione w rozdziale następnym.

 

 

 

KRZYŻ KRUCJATY WYZWOLENIA CZŁOWIEKA

(Pomoce do peregrynacji ikony krzyża opracował Jerzy Papiernik)

Krzyż Krucjaty Wyzwolenia Człowieka jest ikoną inspirowaną ikoną krzyża z kościoła św. Damiana pod Asyżem zwany również krzyżem św. Franciszka. Wkrótce po swoim nawróceniu, Franciszek prowadził samotne życie poza murami Asyżu. Pewnego styczniowego dnia 1206 roku mijając zniszczony kościółek znany jako San Damiano, usłyszał głos mówiący do niego, aby wszedł tam do środka i pomodlił się. Wszedł i klęknął przed krzyżem. Nastąpił czas kontemplacji i ekstazy. Podczas wpatrywania się w krzyż Franciszek ujrzał poruszające się wargi Jezusa i usłyszał słowa: Franciszku idź i odbuduj mój dom, który jak widzisz popada w ruinę. Biedaczyna przepełniony radością i podziwem natychmiast wstał, aby wykonać polecenie.

Początkowo św. Franciszek skoncentrował się na odbudowie kościółka San Damiano i okolicznych kapliczek. Ale kiedy Pan obdarzył go wieloma naśladowcami, zrozumiał polecenie odrodzenia życia w ludzie Bożym. Jego zadanie zostało potwierdzone przez papieża Innocentego III, który miał sen o Kościele w kształcie Bazyliki św. Jana na Lateranie przechylającej się tak, jakby miała się załamać i jakiś mały człowiek zatrzymał ją od zawalenia. Gdy papież rozpoznał w Franciszku tego małego człowieka ze swojego snu, zatwierdził Zakon franciszkański i jego regułę życia (1209 lub 1210 r.).

Poprzez wieki, krzyż symbolizował franciszkanom misję odnowy Kościoła.

Nie inne zadanie postawił przed Ruchem Światło-Życie i wywodzącej się z niego Krucjacie Wyzwolenia Człowieka Założyciel – Sługa Boży ks. Franciszek Blachnicki.

Powyższe zdania wskazują, co jest przyczyną wyjątkowości omawianej ikony. Zastosowana w ikonie symbolika może odnosić się do wielu podobnych ikon czy wizerunków Chrystusa ukrzyżowanego pochodzących z XII i XIII wieku. Tą swoją odmienność i wielkie znaczenie zawdzięcza ikona krzyża KWC w głównej mierze Słudze Bożemu ks. Franciszkowi Blachnickiemu. Otóż można powiedzieć, że podobnie jak św. Franciszek z Asyżu był planem Boga Ojca w swojej epoce, tak Sługa Boży Franciszek Blachnicki był realizacją Bożego planu w naszej epoce. Krzyż jest uwieńczeniem planu Bożego wobec człowieka. Na krzyż obaj wskazywali i uczyli go odczytywać. Można tu snuć kolejne analogie. Bóg Ojciec powołał Syna swego, gdy nadeszła pełnia czasów (Wcielenie) i odebrał Go na Golgocie. Święty Franciszek został wezwany przed krzyżem św. Damiana do świadczenia o Miłości, która nie jest kochana, aż do miłości serafickiej uwieńczonej stygmatami Męki Pańskiej na Górze Alwernii (1224 r.). Podobnie Sługa Boży ks. Blachnicki został wezwany w celi śmierci katowickiego więzienia do świadczenia o Bożej miłości w czasach totalitarnego, komunistycznego zniewolenia. Całym swoim życiem wskazywał na krzyż jako jedyną drogę wyzwolenia. Czynił to w sposób szczególny powołując takie dzieła jak Krucjata Wstrzemięźliwości, Ruch Światło-Życie, Krucjata Wyzwolenia Człowieka i wiele innych dzieł.

On sam wielokrotnie doświadczył w swym życiu, czym jest krzyż. W kilka miesięcy przed śmiercią napisze w swoim testamencie: Upadki kolejne, przybicie, konanie. Tygodnie, miesiące, lata? Ogrom cierpień – nie dających się przewidzieć, na pewno o wiele większych niż wszystko dotąd!

Wszystko jest w ręku Pana. Ale wymaga On ode mnie, abym do końca wypowiadał już teraz „Amen” do tej godziny, która u Niego już jest wiadoma i do wszystkich stacji tej drogi krzyża i okoliczności konania! Tu zaczyna się sprawa największa mego życia. AMEN! Da robur, fer auxilium!

Cześć i szacunek zarówno Biedaczyny z Asyżu jak i naszego Założyciela dla Chrystusa ukrzyżowanego utwierdza nas w przekonaniu, że jak mówi bł. O. Pio „prawdziwa Miłość karmi się z krzyża” i kieruje nasze serce w stronę tegoż Misterium.

Jak każda ikona, również ikona Krzyża pełna jest głębokiej symboliki. Znawcy ikonografii uczą, że ikon się nie maluje, a pisze. Pisze sercem. Twórcy ikon w czasie tworzenia tych specyficznych dzieł podejmują post i szczególnie gorącą modlitwę. Stąd ikona jest nie tylko artystycznym wyrazem prawdy, ale mistycznym przeżyciem. Ikona jest przeniesieniem teologii na obraz. Skoro mówimy, że ikony są pisane, to należy nauczyć się podstaw języka, w jakim są tworzone, aby umieć właściwie je odczytać. Mówi się nawet, że ikona jest quasi sakramentem, tzn. że podobnie jak sakrament jest widzialnym i zewnętrznym znakiem niewidzialnego działania Łaski, podobnie ikona jest znakiem nadprzyrodzonej rzeczywistości i Bożego działania.

Jest wielce prawdopodobne, że krzyż w kościele św. Damiana zastępował w pewnym stopniu Najświętszy Sakrament, gdyż w ówczesnym czasie w małych kościołach i kaplicach nie przechowywało się Sanctissimum. Krzyż zawieszony w absydzie nad ołtarzem stanowił centralny element wyposażenia kościoła.

Oryginał został wykonany na drewnie orzechowym, do którego przyklejono materiał. Ma około 2 metry wysokości, 120 cm szerokości oraz 12 cm grubości. Kiedy w 1257 roku siostry Klaryski przenosiły się do nowej siedziby, zabrały z kościoła świętego Damiana krucyfiks, przechowywany później przez 700 lat. Pokazano go publiczności dopiero w 1957 r. po umieszczeniu go w nowym ołtarzu kaplicy świętego Grzegorza w bazylice św. Klary w Asyżu. Krzyż Krucjaty Wyzwolenia Człowieka jest mniejszy. Został namalowany w Krościenku nad Dunajcem przez członkinię założonego przez Sługę Bożego Instytutu Niepokalanej, Matki Kościoła – Jolantę Szewczyk, na prośbę Moderatora Krucjaty ks. Piotra Kulbackiego.

Zajrzyjmy więc do elementarza języka symboli, jakim pisane są ikony i spróbujmy choć w części odczytać ikonę krzyża Krucjaty Wyzwolenia Człowieka.

Jednym z ważniejszych elementów języka ikonograficznego jest kolor.

Na przykład kolor szat określa cechy postaci lub charakter, w jakim dana postać występuje na ikonie. Przyjmuje się na przykład, że kolor złoty oznacza bóstwo, bądź udział w przebóstwieniu. (np. szaty Jezusa, aureole świętych, ornamenty na szatach Maryi itp.) Kolor czerwony oznacza śmierć męczeńską lub miłość.

Kolor biały to kolor chwały, zwykle chwały zmartwychwstania, kolory czarny, brązowy, zielony, granatowy to symbole rzeczywistości ziemskiej, natury ludzkiej, co może odnosić się również do Chrystusa.

Kiedy spojrzymy na krzyż Krucjaty przyciąga wzrok złoty ornament otaczający całą ikonę jakby próbował nam coś powiedzieć. Składa się on z dużej ilości stylizowanych wachlarzowatych muszli. W starożytności muszle, ze względu na swoją wytrzymałość i piękno były symbolem piękna i wieczności. Tak więc ornament w zestawieniu z kolorem złotym wprowadza w tajemnicę przebóstwionej niebieskiej szczęśliwości.

Jezus Chrystus jest ukazany jako postać zraniona, ale silna. Stoi prosto i zdecydowanie. Jego aureola już ukazuje wizerunek chwalebnego krzyża. Biel i jasność ciała Pana kontrastuje z ciemnoczerwoną i czarną barwą wokół ciała i dlatego uwydatnia wyniesienie Jezusa. Użyty zestaw barw (złota – bóstwo, czarna – rzeczywistość ziemska, natura ludzka, czerwona – męczeństwo) podkreśla życie boskiej natury w ciele przeszytym gwoźdźmi na rękach i nogach, okaleczonym przez koronę cierniową na głowie i przez włócznię żołnierza w Jego boku. Wydaje się, że prawda, jaką chciał przedstawić w wizerunku Chrystusa autor ikony doskonale koresponduje z treścią znanej pieśni: Króla wznoszą się znamiona, tajemnica krzyża błyska; na Nim Życie śmiercią kona, lecz z tej śmierci życie tryska. Gorąco zachęcamy do kontemplacji słów całej pieśni. Pan w porównaniu z innymi postaciami jest ukazany w naturalnej wielkości. Zwraca to naszą uwagę na Jezusa – Osobę, która jest uwielbiona. Ponad głową Jezusa znajduje się inskrypcja w języku łacińskim: Jezus z Nazaretu Król Żydowski (IHS NAZARE REX IUDEORU).

Jesteśmy powołani do tego, by widzieć w krzyżu paschalną tajemnicę śmierci, zmartwychwstania i wniebowstąpienia Jezusa. Malarz pragnie byśmy umieli połączyć części owej tajemnicy. Widzimy cierpienie powiązane z ranami; widzimy razem ludzką i boską naturę; widzimy powstanie z grobu; widzimy, że to wszystko jest uczynione mocą Bożą. Ale przede wszystkim widzimy Chrystusa zwycięskiego, ukazanego w chwale, (na co wskazuje między innymi twarz i głębokie perspektywiczne spojrzenie Pana Jezusa). Oczy Chrystusa są otwarte. Zatem jednoznacznie określają, że Jezus żyje. I nie są to ostatnie chwile Jego życia, agonia. Jezus jest ukazany jako żyjący w ciele uwielbionym. Nie byłoby jednak zmartwychwstania, ani Jezusa, ani naszego, gdyby nie było krzyża. Chrystus zwraca się do Jana w Apokalipsie: Przestań się lękać! Jam jest Pierwszy i Ostatni i żyjący. Byłem umarły, a oto jestem żyjący na wieki wieków i mam klucze śmierci i Otchłani (Ap 1, 17-18). Oblicze Chrystusa, Jego oczy nieporównywalnie duże, szeroko otwarte oraz Jego stojąca postawa przywodzą na myśl inny fragment z Księgi Apokalipsy: I ujrzałem (…) stojącego Baranka, jakby zabitego, a miał siedem rogów i siedmioro oczu, którymi jest siedem Duchów Boga wysłanych na całą ziemię (Ap 5, 6). Stojący, a jakby zabity można odczytać: noszący na sobie znamiona męki i śmierci, ale zmartwychwstały. Baranek Paschalny mający pełnię władzy (siedem rogów) i pełnię wiedzy (siedmioro oczu).

Patrząc na szatę Chrystusa widzimy, że jest ona bogato zdobiona i niesie głębokie przesłanie. Pomocną dla odczytania tego fragmentu ikony może być Księga Wyjścia, która w rozdziale 28 mówi o szatach arcykapłańskich, które miał przygotować Mojżesz dla Aarona i jego synów. Mieli oni zakładać ją spełniając czynności kapłańskie np. w Namiocie Spotkania. Opis ten odpowiada szacie z ikony. Jest więc ona szatą arcykapłańską. Chrystus jawi się nam jako arcykapłan, jak czytamy to w Liście do Hebrajczyków: Chrystus, zjawiwszy się jako arcykapłan dóbr przyszłych, przez wyższy i doskonalszy, i nie ręką – to jest nie na tym świecie – uczyniony przybytek, ani nie przez krew kozłów i cielców, lecz przez własną krew wszedł raz na zawsze do Miejsca Świętego, zdobywszy wieczne odkupienie (Hbr 9, 11-12). Ofiara, którą złożył, przewyższa zaś wszystkie ofiary starego przymierza. Nie jest to już krew cielców i kozłów, ale Chrystus złożył Bogu samego siebie jako nieskalaną ofiarę (Hbr 9, 14).

Ponadto biały kolor szaty oznacza zmartwychwstanie.

Na twarzy Chrystusa nie widać cierpienia. Jednak z Jego rąk, boku i nóg obficie wypływa krew. O mocy i roli Krwi Chrystusa wielokrotnie wspomina Sobór Watykański II. Na przykład:

Kościół, czyli Królestwo Chrystusowe, już teraz obecne w tajemnicy, dzięki mocy Bożej rośnie w sposób widzialny w świecie. Znakiem tego początku i wzrastania jest krew i woda wypływające z otwartego boku Jezusa ukrzyżowanego (por. J 19, 34) (Konstytucja Dogmatyczna o Kościele, nr 3).

Ten Kościół Chrystusowy jest prawdziwie obecny we wszystkich prawowitych miejscowych zrzeszeniach wiernych, które trwają przy swoich pasterzach same również nazywane są Kościołami w Nowym Testamencie. Są one bowiem na swoim miejscu nowym Ludem powołanym przez Boga w Duchu Świętym i w pełności wielkiej (por. 1 Tes 1, 5). W nich głoszenie Ewangelii Chrystusowej zgromadza wiernych i w nich sprawowana jest tajemnica Wieczerzy Pańskiej, „aby przez ciało i krew Pana zespalali się z sobą ściśle wszyscy bracia wspólnoty”. W każdej wspólnocie ołtarza, przy świętej służbie biskupa, ofiaruje się symbol owej miłości i „jedności Ciała Mistycznego, bez której nie może być zbawienia”. W tych wspólnotach, choć nieraz są one szczupłe i ubogie albo żyją w rozproszeniu, obecny jest Chrystus, którego mocą zgromadza się jeden, święty, katolicki i apostolski Kościół. Albowiem „nie co innego sprawia uczestnictwo w ciele i krwi Chrystusa jak to właśnie, że się przemieniamy w to, co przyjmujemy” (Konstytucja Dogmatyczna o Kościele, nr 26).

Na krzyżu Krucjaty bardzo wyraźnie widać, jak krew Jezusa spływa na postacie symbolizujące Kościół otaczający Chrystusa – swą Głowę.

Przyjrzyjmy się postaciom pod krzyżem, na które spływa krew z rąk i boku Pana. Maryja – Matka Jezusa stoi zupełnie po prawej stronie. Według tradycji żydowskiej prawa strona jest wyjątkowo uprzywilejowana. Dlatego należy się tam miejsce osobie najbardziej uprzywilejowanej ze wszystkich ludzi – Matce Kościoła. Zwróćmy uwagę, że Krucjata Wyzwolenia Człowieka nosi drugą równoległą nazwę nadaną jej przez Założyciela. Tą nazwą jest: „Dzieło Niepokalanej, Matki Kościoła”. Maryja – wzór Nowego Człowieka, ideał Osoby odnajdującej siebie w dawaniu siebie jest główną patronką Krucjaty. Twarz Niepokalanej zwrócona jest na przedstawiciela nas wszystkich – na św. Jana Apostoła. Jan zaś patrzy na Maryję. Każdy bez trudu odczyta tu scenę z 19 rozdziału janowej Ewangelii – testament z krzyża (J 19, 26-27). Po lewej stronie krzyża widzimy kolejnych Patronów Krucjaty Wyzwolenia Człowieka. Są to św. Stanisław Biskup i Męczennik i św. Maksymilian Maria Kolbe. Obydwaj zostali dani Kościołowi na trudne czasy, jakie przeżywała nasza Ojczyzna. Św. Stanisław jest obok Najświętszej Maryi Panny i św. Wojciecha głównym patronem Polski. Jego kanonizacja miała miejsce w 1253 roku w Bazylice św. Franciszka w Asyżu. Jan Paweł II nazwał św. Stanisława Patronem chrześcijańskiego ładu moralnego. W naszej modlitwie Krucjaty Wyzwolenia Człowieka prosimy go: „Święty Stanisławie, Biskupie i Męczenniku, Patronie Krucjaty Wyzwolenia Człowieka, natchnij nas odwagą w dawaniu świadectwa i męstwem w obliczu trudności i prześladowań, abyśmy bez lęku pracowali nad odbudową ładu moralnego w naszej Ojczyźnie.”

Święty Maksymilian Maria Kolbe był również Patronem pierwszej Krucjaty Niepokalanej. Dla nas jest tym, który z jednej strony uczy oddania się Niepokalanej, aby stać się Jej narzędziem w walce ze złem moralnym, z drugiej jest wspaniałym przykładem miłości, która oddaje życie za braci. W modlitwie KWC prosimy go: „Święty Maksymilianie Kolbe, naucz nas miłować braci kosztem ofiary z siebie”. Wszyscy Patronowie Krucjaty uczą nas, że miłość domaga się ofiary, gdyż tylko ona może wyzwolić życiodajną i macierzyńską moc dla ratowania tych, którzy stali się niewolnikami, dlatego że utracili zdolność miłowania, czyli posiadania siebie w dawaniu siebie. Tak modlimy się w naszej modlitwie Krucjaty powtarzając myśl Sługi Bożego. On ciągle, w każdej homilii, katechezie, konferencji wskazywał na krótki fragment z Konstytucji Duszpasterskiej o Kościele w Świecie Współczesnym Soboru Watykańskiego II, która uczy, że „człowiek będąc jedynym na ziemi stworzeniem, którego Bóg chciał dla niego samego, nie może odnaleźć się w pełni inaczej jak tylko poprzez bezinteresowny dar z siebie samego” (KDK 24). Ojciec Franciszek ciągle przypominał nam tę prawdę i parafrazując powyższy fragment uczył postawy odnajdywania siebie w dawaniu siebie.

Postacie aniołów są poruszone wydarzeniem krzyża. Są one umieszczone na obu poprzecznych końcach krzyża i w górnym segmencie. Ich gestykulacja rękami wskazuje na dyskusję o tym cudownym misterium – śmierci Syna Bożego. Równocześnie aniołowie wzywają nas do zadumy i uwielbienia tej tajemnicy razem z nimi.

Wiele szczegółów ikony, jak miejsca postaci, układ dłoni czy kolor szaty ma również swoją głęboką symbolikę, którą jednak ze względu na objętość opracowania pozwolę sobie pominąć.

Czytajmy jednak dalej ikonę krzyża.

Na ikonie krzyża KWC odnajdujemy wyrażoną w sposób graficzny prawdę o wzajemnym oddawaniu się w miłości Osób Trójcy Świętej, stanowiących wspólnotę doskonałą. Symbolika nawiązuje do symboliki z kaplicy Chrystusa Sługi w Centrum Ruchu na Kopiej Górce w Krościenku. Myślę, że należy tu przypomnieć fragment z Listu św. Pawła do Filipian (2, 5-11), który widnieje na tablicy „Christos Diakonos”, zawieszonej po lewej stronie schodów prowadzących do kaplicy w Krościenku.

To dążenie niech was ożywia;

ono też było w Chrystusie Jezusie.

On, istniejąc w postaci Bożej,

nie skorzystał ze sposobności,

aby na równi być z Bogiem,

lecz ogołocił samego siebie,

przyjąwszy postać sługi,

stawszy się podobnym do ludzi.

A w zewnętrznym przejawie, uznany za człowieka,

uniżył samego siebie,

stawszy się posłusznym aż do śmierci –

i to śmierci krzyżowej.

Dlatego też Bóg Go nad wszystko wywyższył

i darował Mu imię

ponad wszelkie imię,

aby na imię Jezusa

zgięło się każde kolano

istot niebieskich i ziemskich, i podziemnych.

I aby wszelki język wyznał,

że JEZUS CHRYSTUS JEST PANEM –

ku chwale Boga Ojca.

Początkowe zdanie: To dążenie niech was ożywia; ono też było w Chrystusie Jezusie – zawiera wyraźne wezwanie do naśladowania Chrystusa Pana, który stał się sługą. Podobnie jak artysta Wiesław Daroch wizualizujący idee ukazane przez Sługę Bożego w wystroju kaplicy, podobnie autorka ikony krzyża KWC Jolanta Szewczyk z Instytutu Niepokalanej Matki Kościoła przedstawia Chrystusa w geście oddawania się Ojcu. Choć ołtarz w kaplicy i ikona krzyża ukazują zupełnie inne wydarzenia, przedstawiają jednak tą samą prawdę. Ojciec przyjmuje oddanie się Syna zarówno u progu Jego publicznej działalności jak i u jej kresu, gdy uniżył samego siebie, stawszy się posłusznym aż do śmierci – i to śmierci krzyżowej (Flp 2, 8). Jak już jednak wspomniano, na ikonie krzyża widzimy Jezusa królującego, o którym mówią końcowe słowa cytatu z listu do Filipian: Dlatego też Bóg Go nad wszystko wywyższył i darował Mu imię ponad wszelkie imię, aby na imię Jezusa zgięło się każde kolano istot niebieskich i ziemskich, i podziemnych. I aby wszelki język wyznał, że JEZUS CHRYSTUS JEST PANEM – ku chwale Boga Ojca.

Dłonie Boga Ojca widoczne zarówno w witrażu na Kopiej Górce, jak i w ikonie krzyża obejmują Syna. Gest ten wyraźnie wskazuje na przyjęcie przez Ojca z najgłębszą miłością ofiary Syna i wypełnienie słów z Ewangelii św. Jana: Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne (J 3, 16). Nad głową Chrystusa widzimy gołębicę – symbol Ducha Świętego. Jezus został namaszczony Duchem Świętym, aby w Nim dokonać dzieła, które powierzył Mu Ojciec. Chrześcijanin dzięki łasce chrztu świętego ma udział w Chrystusowym namaszczeniu Duchem Świętym. Winien więc razem z Chrystusem oddać się na służbę Bogu, aby wypełnić tą cząstkę planu zbawienia, którą Bóg Ojciec dla niego przewidział. Członkowie Krucjaty Wyzwolenia Człowieka czynią to włączając w doskonałą ofiarę Chrystusa swoje małe ofiary z tego, co dozwolone. Składają w duchu miłości do Chrystusa i braci ofiarę abstynencji od wszelkich napojów alkoholowych. Aby ich ofiara nie była ofiarą faryzejską, zakłamaną, rozwiązującą tylko ich problemy, pomijając problemy bliźnich, postanawiają również nie wydawać pieniędzy na zakup alkoholu, który mógłby stać się przyczyną problemów bliźniego i z tych samych powodów nie częstować nikogo alkoholem. Aby umacniać się w swoich postanowieniach i nie poprzestać na postawie biernej, postanawiają również uczestniczyć we wspólnocie innych członków i kandydatów KWC włączając się w spotkania i akcje, do których będą zapraszani.

Należy zatem głęboko ubolewać nad postawami wielu uczestników Ruchu Światło-Życie, którzy ciągle pytają: „czy aby być w Ruchu, muszę należeć do Krucjaty”. Tak stawiane pytanie dowodzi, że osoby te nie zrozumiały właściwie nic z tego, co zawiera przesłanie Chrystusowego krzyża odczytane przez Sługę Bożego ks. Franciszka Blachnickiego. Ruch Światło-Życie to nie wzruszające oazowe przeżycia. To nie tylko rozwiązywanie swoich osobistych problemów czy problemów swojej rodziny. Ruch Światło-Życie to droga do stawania się coraz bardziej Nowym Człowiekiem, a więc CZŁOWIEKIEM POSIADAJĄCYM SIEBIE W DAWANIU SIEBIE, NA WZÓR NIEPOKALANEJ STOJĄCEJ POD KRZYŻEM!!!

Ruch Światło-Życie – to wchodzenie w bramę krzyża ukazaną nam w obrazowy, poetycki sposób przez naszego narodowego Wieszcza Cypriana Kamila Norwida w wierszu „Krzyż i dziecko” (patrz materiały do adoracji krzyża). Autor wiersza doskonale rozumiał krzyż. Przeżywał podobnie jak nasz Założyciel wygnanie z Ojczyzny. Przeżywał nędzę życia w paryskim przytułku dla bezdomnych. Pochowany został w bezimiennej wspólnej mogile dla biedaków.

Peregrynacja krzyża Krucjaty w naszych oazowych środowiskach ma pomóc w coraz lepszym, głębszym zrozumieniu charyzmatu Ruchu. Nasz Założyciel zwykł mawiać: „nie należy pytać czy można, ale czy trzeba”.

Klęknijmy więc przed krzyżem Chrystusa i zadajmy sobie samym kilka pytań. Niech pomocą będą nam słowa z dwóch zaledwie homilii Sługi Bożego. Ich teksty są dostępne w załączonej broszurce „Wolni i Wyzwalający” a także na załączonych kasetach. Klęknijmy zatem przed krzyżem Chrystusa i kontemplujmy słowa naszego Założyciela.

SPIS TREŚCI

PODRĘCZNIK

POMOCE DO PROWADZENIA
SPOTKAŃ I NABOŻEŃSTW

PRZYGOTOWANIE PARAFII – niebieski

PRZEGIEG CZUWANIA – żółty

ROZWAŻANIA RÓŻAŃCOWE – zielony

DROGI KRZYŻOWE – czerwony

NIEDZIELA Z KRZYŻEM – pomarańczowy

Nowości OAZA.PL

Aktualności – OAZA.PL

29 listopad 2020

Ruch Światło-Życie

Modlitwa

Modlitwa za wstawiennictwem sługi Bożego ks. Franciszka Blachnickiego

 

     Boże, Ojcze Wszechmogący, dziękujemy Ci za Twojego kapłana Sługę Bożego Franciszka, którego w niezwykły sposób obdarzyłeś łaską wiary konsekwentnej, tak iż swoje życie oddał niepodzielnie na Twoją służbę.

Dziękujemy Ci za to, że pozwoliłeś mu gorąco umiłować Twój Kościół i zrozumieć, że najgłębszą zasadą jego żywotności i płodności jest oblubieńcze oddanie siebie w miłości Twojemu Synowi, na wzór Niepokalanej, Matki Kościoła.

Dziękujemy Ci również za to, że przez tego kapłana wzbudziłeś na polskiej ziemi Ruch Światło-Życie, który pragnie wychowywać swoich uczestników do posiadania siebie w dawaniu siebie i w ten sposób przyczyniać się do wzrostu żywych wspólnot Kościoła.

Bądź uwielbiony, Boże, w Słudze Bożym księdzu Franciszku, w jego życiu i dziele, i racz wsławić swoje Imię, udzielając mi przez jego wstawiennictwo łaski .................... o którą najpokorniej proszę.

Amen.