foto1
foto1
foto1
foto1
foto1
"Potępienie i oskarżenie to narzędzia, którymi posługuje się wróg, aby zatrzymać nas w miejscu. Pamiętaj... Bóg Cię nie oskarża!." - Marcin Zieliński - Ps 103, 8-14 Miłosierny jest Pan i łaskawy, nieskory do gniewu i bardzo łagodny. Nie wiedzie sporu do końca i nie płonie gniewem na wieki. Nie postępuje z nami według naszych grzechówani według win naszych nam nie odpłaca. Bo jak wysoko niebo wznosi się nad ziemią, tak można jest Jego łaskawość dla tych, co się Go boją. Jak jest odległy wschód od zachodu, tak daleko odsuwa od nas nasze występki. Jak się lituje ojciec nad synami, tak Pan się lituje nad tymi, co się Go boją. Wie On, z czego jesteśmy utworzeni, pamięta, że jesteśmy prochem.

Ruch Światło-Życie  - Diecezja Gliwicka - Rejon Tarnowskie Góry

Niedziela z krzyżem

Wprowadzenie do liturgii:

 

Od kilku dni w naszej wspólnocie parafialnej modlimy się o łaskę wolności dla ludzi uzależnionych. Naszej modlitwie towarzyszy krzyż Krucjaty Wyzwolenia Człowieka. Jezus najpełniej objawia swoją wolność, gdy oddaje za nas swoje życie na krzyżu. Jak sam powie, nikt Mu nie zabiera życia, On sam je daje. Wierzymy, że wolność jest darem danym przez Jezusa. I ten jest prawdziwie wolny, kto swoje życie odda całkowicie Bogu. W naszej modlitwie Bogu chcemy powierzyć siebie, którzy doświadczamy zniewolenia różnymi grzechami. Bogu chcemy oddać tych wszystkich naszych braci i siostry, którzy są zniewoleni nałogami: alkoholizmem, narkomanią, erotomanią, hazardem. Abyśmy mogli godnie to uczynić i godnie uczestniczyć w tej Eucharystii, przeprośmy Boga za nasze grzechy.

Myśli do kazania: (Jacek Stojanowski z portalu internetowego www.katolik.pl)

 

"Nie chcę iść za Jezusem, chcę być wolny. Zasady, jakie narzuca religia, ograniczają człowieka. Ja jestem zbyt niezależny, żeby 'kręciło' mnie życie blisko Boga." Takie i podobne opinie często słyszę, kiedy zaczynam z kimś rozmawiać o Jezusie. Wywołują one mój gwałtowny sprzeciw! Bo Jezus, właśnie Jezus, jest dla mnie najlepszym przykładem człowieka wolnego! W pełni wolnego! Jean Vanier, który wspaniale rozwinął zagadnienie wolności Chrystusa w książce "Zranione ciało", napisał nawet, że Zbawiciel jest "skandalicznie wolny". Wydaje Ci się to dziwne? Ale dlaczego?

Przecież Jezus w najmniejszym stopniu nie czuje się zniewolony kulturą, z której się wywodzi. Wiele razy ukazywał obłudę narodu żydowskiego i jego arcykapłanów, narażając się przy tym na gniew i wrogość. Jezus nie boi się tego, co pomyślą o Nim inni. On jest przede wszystkim wierny samemu sobie, swoim przekonaniom.

Chrystus jest absolutnie wolny od wszelkich żądz posiadania bogactw doczesnych, które przecież częściej zniewalają niż wyzwalają. Nie przyjmuje bogactw od szatana w zamian za oddanie mu pokłonu. Jezusowi nie zależy na przypodobaniu się możnym tego świata. Nie przymila się do bogatych, nie poklepuje ich po plecach, chociaż mógłby się w ten sposób nieźle "ustawić", mógłby zdobyć znajomości, "plecy", które zawsze mogą się przydać. Chrystus mówi twardo: "Biada Wam, bogacze", "Błogosławieni ubodzy".

Jezus jest Królem. Ma wielką władzę. Swoją nauką i działalnością zdobył też ogromną popularność. Tysiące ludzi poważa Go za to co mówi i za to co robi. Chrystus nie wykorzystuje jednak tego dla budowania ziemskiej potęgi, nie pragnie coraz większej władzy. Wpływy, jakie zdobył, nie są dla Niego dobrą okazją do powiększania majątku.

Chrystus bez skrępowania rozmawia z kobietą samarytańską, uzdrawia w dniu szabatu, przyjmuje zaproszenie Zacheusza, znienawidzonego poborcy podatków, dotyka trędowatego, przebywa z wyrzutkami społecznymi. Nie obchodzi Go jak na to zareagują inni. Nie obchodzi Go jak wielkie grzechy mają na sumieniu Samarytanka, Zacheusz czy trędowaty. Potrzebują ratunku i mogą być pewni, że Jezus nie odwróci się od nich. Potrzebują wsparcia, dobrego słowa, potrzebują uzdrowienia i Jezus im pomaga, nie bacząc na to co powiedzą inni. Chrystus nie dzieli ludzi na lepszych i gorszych. Swojej nauki nie kieruje do jednej grupy politycznej, społecznej, narodowej czy religijnej. On jest ponad wszelkimi podziałami. Dobrą Nowinę niesie wszystkim, bez żadnego wyjątku.

Jezus mówi o rzeczach trudnych i nie zawsze znajduje zrozumienie. Głosi na przykład, że Jego ciało i krew są prawdziwym pokarmem. Wielu ludzi słysząc tą trudną do pojęcia naukę odwraca się od Zbawiciela. Ale On nie wycofuje się z tego co powiedział. Jest do końca wierny nauce, którą ma przekazać ludziom. Nie zmienia jej, gdy tłumy lub arcykapłani występują przeciwko Niemu. Nie zmienia jej na­wet wtedy, gdy wie, że taka postawa zaprowadzi Go na krzyż.

Ile razy ja unikam kontaktów z kimś, bo nie zdobył on sympatii większości, boję się komuś pomóc, bo parę wpływowych osób nie za bardzo tego kogoś poważa. Ile razy nie ujawniam swoich prawdziwych poglądów, bo boję się co pomyślą sobie o mnie inni, boję się, że przykleją mi łatkę dziwaka czy fanatyka. Ile razy mówię ludziom nie to co myślę, ale to co oni chcą usłyszeć, bo tak jest wygodniej, bo może przyniesie mi to jakieś korzyści. Ile razy patrzę na człowieka przez pryzmat tego jak jest ubrany, gdzie mieszka, na jakim stanowisku pracuje, kim są jego rodzice, jakie jest jego wyznanie, co mówią o nim inni. Ile razy zniewalają mnie opinie innych czy też moje własne uprzedzenia.

Zdaję sobie z tego sprawę i chcę nad tym pracować. I wiem, że tylko od Jezusa nauczę się, jak wyzwolić się od wszelkich uprzedzeń i ograniczeń. Nauczę się być wolnym człowiekiem.

Myśli do kazania (dla młodzieży – ks. Łukasz Piórkowski)

 

Bracia i Siostry! Krzyż Chrystusa odpowiada nam na pytanie, po czym poznać prawdziwego Boga. Aby to lepiej zrozumieć, wyobraźmy sobie takie sytuacje. Kraków jest zagrożony przez niebezpiecznego psychopatę. Ale spokojna głowa, do akcji wkracza uzbrojony po zęby Jerzy Kiler. Życie zakładników zależy od decyzji ogarniętych furią zabijania terrorystów. Tylko bez paniki, Sylwester Stallone, Wesli Snaips już są na miejscu. W pilnie strzeżonej piwnicy znajduje się przerażona kobieta, zdesperowana, że nie ma dla niej żadnego ratunku. Nie bójmy się, zza drzwi rozlega się znajomy głos wybawiciela: nazywam się Bond, James Bond.

To jest fikcja, którą karmimy się kilka godzin dziennie. Po czym poznać prawdziwego Boga? Nie musi się popisywać, jest bardzo pokorny i konkretny. Bardzo bliski człowiekowi. Jest Bogiem, który nas kocha. Jemu na nas zależy. Ale nie oszukujmy się. By spotkać żywego Boga nie wystarczy odbębnić niedzielną Mszę świętą. Nasze modlitwy, Msze święte bardzo często są wszystkim, tylko nie spotkaniem z Bogiem, który nas kocha. Eucharystie odbywają się według schematu: przyjść, wstać, klęknąć, usiąść, podejść, połknąć i wyjść. Tymczasem Jezus przychodzi jak orzeł – pełnia życia, jak Baranek – usposobienie łagodności. Przychodzi i wzy­wa nas do miłości wzajemnej, do przebaczenia, wzywa nas do wiary. To wezwanie obowiązuje nas nie dlatego, że Bóg tak chce, ale dlatego, iż taki jest. Prawdziwe uzasadnienie wszystkich przykazań chrześcijańskich jest właśnie w tym, że Bóg jest taki. Bardzo często zdesperowani rodzice mówią do swoich dzieci: Zrób to, bo ja tak mówię. Tymczasem Bóg w ten sposób nigdy nie działa. On mówi: zrób to, bo Ja taki jestem. Jak zrobisz to, co ci proponuję, to Mnie spotkasz.

Jezus, dziś poprzez swój Krzyż, daje nam receptę, pokazuje jak zwyciężać w Bożym Stylu. A jaki jest ten styl Jezusa – kochać do końca, dać całego siebie bez granic. Uwierzyć w Niego i Go naśladować. Krzyż Jezusa przedstawia nam zasadę Królestwa Bożego: zrezygnuj ze swoich praw, wygody, spokoju, ciepłego zakątka, a dane ci będą jeszcze większe przywileje u Boga. Głodnego nakarm, daj pić spragnionemu, przybysza przyjmij, nagiego przyodziej, a chorego odwiedź. Może ktoś w naszym Kościele myśli, że jest to niemożliwe. Niby to prawda, ale to jest za idealne. To się tak łatwo mówi. Kto tak dziś postępuje. W pracy? W szkole? Na egzaminach? Nie te czasy. Po za tym świat wymaga, abym walczył o swoje, za wszelką cenę, żyjąc tak nic nie osiągnę, nic nie zdobędę. W oczach świata takie postępowanie uchodzi za niedoskonałe, niemodne. Lecz takie niedoskonałości posiada Jezus. Proszę, zobaczmy te, zdaniem świata, niedoskonałości Chrystusa.

Pierwsza niedoskonałość Jezusa miłosiernego. Nie ma On dobrej pamięci. Konając na krzyżu, Jezus usłyszał głos złoczyńcy: Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa. Gdybym to ja był na Jego miejscu, odpowiedziałbym: Wspomnę, ale twoje zbrodnie muszą być ukarane. Tymczasem Jezus mu odpowiada: Dziś ze Mną będziesz w raju. On grzechy otacza łaską przebaczenia.

Druga niedoskonałość Jezusa. Nie zna matematyki. Gdyby Jezus miał dziś zdawać egzamin z matematyki, to by go oblał z kretesem. Dowodzi tego przypowieść o zaginionej owcy. Pewien pasterz miał sto owiec. Jedna z nich ginie, a on bez wahania idzie jej szukać zostawiając pozostałe. Jeden równa się dziewięćdziesiąt dziewięć. Któż mógłby to zaakceptować, ale Jego miłosierdzie z pokolenia na pokolenie.

Dalej Jezus nie zna się na reklamie. Ten, kto prowadzi kampanię reklamową albo startuje w wyborach, przygotowuje dokładny program zawierający wiele obietnic. W przypadku Jezusa nie ma niczego podobnego. Swoim Apostołom nie zapewnia ani mieszkania, ani wyżywienia, ani wysokich zarobków, jedynie możliwość stania się świętym, by osiągnąć Niebo.

Czwarta niedoskonałość. Nasz Zbawiciel nie zna się ani na finansach, ani na ekonomii. Przypomnijmy sobie przypowieść o gospodarzu winnicy, który najmuje robotników do pracy o różnych godzinach dnia i wszystkim wypłaca tyle samo. Nawet tym, którzy pracowali tylko godzinę. Jeśli Jezus zostałby mianowany kierownikiem spółki, czy dyrektorem przedsiębiorstwa, instytucje te musiałyby ogłosić upadłość. Jak można zapłacić tyle samo temu kto pracę rozpoczął o 5-ej rano i temu kto pracował od 15 do 16. Czy Jezus pomylił się robiąc rachunki? Nie, uczynił to umyślnie, ponieważ kocha.

Dlaczego Jezus ma te niedoskonałości? Ponieważ jest Miłością. Prawdziwa miłość nie mierzy, nie wznosi barier, nie kalkuluje, nie stawia warunków. Krzyż staje się wartością, kiedy nie gubi tej najważniejszej relacji. Pójdę do Ojca i powiem Mu gdzie się znalazłem. A przecież poprzez Krzyż Bóg pochyla się nad każdym cierpieniem, każdym nieszczęściem, uzależnieniem, a ten, nad którym pochyla się Jezus, nie czuje się upokorzony, czuje się odnaleziony i dowartościowany.

Wierzymy w Boga, dla którego jesteśmy ważni i cenni. W Boga, który pierwszy wychodzi nam na spotkanie. Gdyby całe życie Jezusa, Jego nauczanie, śmierć na Krzyżu, zmartwychwstanie, umieścić na jednym obrazie, to napis pod nim mógłby brzmieć: To mam na myśli człowieku, gdy mówię, że Cię kocham, że jestem po Twojej stronie.

Kazanie, wersja trzecia:

Przechodząc obok wielu miejsc natknąć się można na krzyże. Są różne: drewniane albo metalowe, pomalowane i zardzewiałe. Stoją na rozdrożach, na szczytach gór, wiszą w kościołach i na ścianach wielu naszych mieszkań czy miejsc pracy. Ale nosimy je także wewnątrz naszych serc. I to te właśnie są najcięższe do uniesienia.

Na wzgórzu Golgoty stanęły trzy krzyże. Na każdym z nich zawisł człowiek. Każdy z nich cierpiał. Jakże jednak inna jest wymowa i sens cierpienia każdego z nich.

Jak zapisał święty Łukasz w swojej Ewangelii, jeden z wiszących na krzyżu razem z Jezusem „bluźnił Mu mówiąc: ‘Czy Ty nie jesteś Chrystusem? Wybaw siebie i nas’”. Ten łotr przeżywał swój krzyż w buncie, w odrzuceniu Boga. Jego cierpienie było bezsensowne. Nic nie zmieniało, nic nie wnosiło. Było tylko jakimś tragicznym krzykiem rozpaczy. Taki charakter ma cierpienie alkoholika, który mimo utraty wielu wartości ze swego życia, mimo utraty rodziny, pracy, zdrowia nic nie robi ze swoją chorobą. W swoim uzależnieniu często dopuszcza się bluźnierstwa wobec Boga. Bardzo często jest źródłem cierpienia innych ludzi.

Drugi z wiszących razem z Jezusem łotrów uznaje swoją winę, zwraca się w pokorze do Jezusa: „Jezu, wspomnij na mnie, gdy wejdziesz do swego królestwa”. Cierpienie i krzyż tego łotra przyczyniło się do jego nawrócenia i przemiany. Krzyż, który go dotknął, spowodował przemianę jego myślenia i oceny całej sytuacji. Można to porównać do życia człowieka uzależnionego, który doświadczając krzyża związanego z piciem czy innym uzależnieniem, zwraca się do Boga i podejmuje wysiłek nawrócenia.

I wreszcie krzyż i cierpienie Jezusa. Podjęte dobrowolnie jako ofiara przebłagalna za nasze grzechy. Krzyż Jezusa jest owocem Jego miłości do ludzi. Ten krzyż jest również znakiem największej wolności. Sługa Boży Jan Paweł II napisał w Encyklice Veritatis Splendor: „Jezus objawia ponadto – i to samym swoim życiem, a nie tylko słowami – że wolność urzeczywistnia się przez miłość, to znaczy przez dar z siebie. Ten, który mówi: "Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich" (J 15, 13), dobrowolnie idzie na mękę (por. Mt 26, 46) i posłuszny Ojcu oddaje na krzyżu życie za wszystkich ludzi (por. Flp 2, 6-11). Tak więc kontemplacja Jezusa ukrzyżowanego to główna droga, którą Kościół musi podążać każdego dnia, jeśli pragnie w pełni zrozumieć, czym jest wolność: darem z siebie w służbie Bogu i braciom. Zaś komunia z Chrystusem ukrzyżowanym i zmartwychwstałym jest niewyczerpanym źródłem, z którego Kościół nieustannie czerpie, aby żyć w wolności, składać siebie w darze i służyć”.

Chrześcijanin wpatrzony w Chrystusa musi nieść krzyż. Z jednej strony jest to krzyż pokornego poddania się wszystkim cierpieniom, którym po ludzku nie możemy zaradzić, których nie można zmienić. A z drugiej strony winien to być krzyż podejmowany z miłości do drugiego człowieka.

Wpatrując się w Jezusa wiszącego na krzyżu, objawiającego tam swoją miłość i wolność, członkowie Krucjaty podejmują krzyż – ofiarę jaką jest post polegający na całkowitej rezygnacji z alkoholu.

W naszej wspólnocie parafialnej są ludzie, którzy są alkoholikami. Często nie wiemy jak im pomóc. Ale możemy podjąć sugestię Jezusa, który mówi: „Ten rodzaj duchów można wyrzucić tylko modlitwą i postem”. Podejmijmy z ufnością i wiarą takie wyrzeczenie i modlitwę za ludzi uzależnionych z naszych rodzin i z naszej parafii. Błagajmy w ten sposób dla nich o łaskę wyzwolenia.

(Informacje, gdzie można wziąć deklaracje i w jaki sposób można je składać)

Modlitwa wiernych

  1. Ojcze, oddajemy Ci Kościół – Mistyczne Ciało Twojego Syna, niech wszyscy, którzy przez chrzest zostali weń wszczepieni, postępują w sposób godny powołania, jakim zostali obdarowani. Ciebie prosimy...

  2. Ojcze, oddajemy Ci wszystkich ludzi – owoc Twojej miłości. Spraw, aby przeżywali swoją doczesną pielgrzymkę do Twego domu w prawdziwym pokoju poszukując jedynie Twojej woli. Ciebie prosimy...

  3. Ojcze, oddajemy Ci całą naszą Ojczyznę i błagamy, aby wszyscy, którzy żyją na polskiej ziemi, troszczyli się o rozwój ewangelicznych wartości w swoich sercach. Szczególnie wołamy o prawdę, uczciwość i trzeźwość. Ciebie prosimy...

  4. Ojcze, oddajemy Ci ludzi młodych – dzieci, młodzież, chłopców i dziewczęta. Spraw, aby dążyli do wielkich wartości. Niech szukają w życiu piękna, ewangelicznej miłości i wolności. Niech będą świętymi. Niech nie ule­gają złu. Niech nie popadają w nałogi. Ciebie prosimy...

  5. Ojcze, oddajemy Ci dzieło Krucjaty Wyzwolenia Człowieka i błagamy, aby było narzędziem dla ratowania ludzi zniewolonych nałogami. Ciebie prosimy...

  6. Ojcze, polecamy Ci naszą wspólnotę parafialną i błagamy o obfite owoce naszego czuwania przy krzyżu. Ciebie prosimy...

  7. Ojcze, zawierzamy Ci nas tutaj zgromadzonych. Prowadź nas jedyną drogą, jaką jest Jezus. Ciebie prosimy...

Procesja z darami

(Jeżeli są osoby, które chcą złożyć deklaracje Krucjaty, to mogą to uczynić podczas procesji z darami)

Adoracja krzyża

  1. Pieśń – „Krzyżu Chrystusa bądźże pochwalony”

  1. Krzyż jest źródłem mego zbawienia, Jezus obmył mnie swoją Krwią. On uleczy moje zranienia, krzyż Jezusa nadzieją mą. Me szaty jaśnieją jak śnieg, obmyła je Baranka Krew, Ona gładzi wszelki grzech.

  1. Każdy, kto popełnia grzech, jest niewolnikiem grzechu” (J 8, 34). „Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci kamień” (J 8, 7). „Wszyscy zgrzeszyli i pozbawieni są chwały Bożej” (Rz 3, 23). Te słowa Pisma św. przypominają nam o naszej grzeszności. Nikt z nas nie może powiedzieć o sobie: jestem bez grzechu. Każdy z nas jest uwikłany w wielorakie zło. Nosimy w sobie pychę, zazdrość, gniew, chciwość, nieczystość. Nosimy w sobie egoizm i niechęć do ludzi, pielęgnujemy doznane urazy. Oddajemy się duchowemu lenistwu, nie szukamy w życiu Boga, a jeżeli nawet słuchamy Jego słowa, to nie wypełniamy go lub poddajemy w wątpliwość. „Nieszczęsny ja człowiek – powie św. Paweł – któż mnie wyzwoli z ciała, co wiedzie ku tej śmierci” (Rz 7, 24). Słowo Boże jest Dobrą Nowiną. W nim słyszymy o naszym zbawieniu, które dokonuje się przez krzyż Jezusa. Jezus, gdy był krzyżowany, modli się: „Ojcze, odpuść im, bo nie wiedzą co czynią”. A gdy umarł, jeden z żołnierzy przebił bok Jego i natychmiast wypłynęła krew i woda. W tej wodzie i krwi dokonuje się obmycie z naszych grzechów. Dokonuje się nasze zbawienie. „Choćby wasze grzechy były jak szkarłat, nad śnieg wybieleją”. Jezus gładzi wszelki grzech, gdy ktoś z żalem i pokorą zwraca się ku Niemu. Dlatego w pokornej modlitwie wołajmy do Ukrzyżowanego Jezusa, powtarzając:

Przepuść, Panie, przepuść ludowi swojemu i nie bądź na nas zagniewany na wieki

      1. Wybacz nam, Panie, brak wiary, nieufność Two­jemu słowu. Wybacz, że tak często żyjemy według swoich planów, a nie według Twojej woli

      2. Wybacz nam, Panie, brak miłości, egoizm, który zamyka nas na potrzeby braci i sprawia, że zamykamy drzwi swoich serc przed Tobą

      3. Wybacz nam, Panie, brak nadziei, krótkowzroczność, patrzenie tylko na doczesność bez oglądania się na wieczność i lekceważenie Królestwa Twojego

      4. Wybacz nam, Panie, egoizm polegający na szukaniu przyjemności, które często prowadzą do uzależnień

      5. Wybacz nam, Panie, pogardę okazywaną innym ludziom, zwłaszcza biednym, zniewolonym alkoholem czy narkotykami

      6. Wybacz nam, Panie, obojętność wobec potrzeb naszych bliźnich, rodziny, sąsiadów, znajomych w pracy

      7. Wybacz nam, Panie, wszystkie nasze grzechy

  1. Pieśń – „Zbawienie przyszło przez krzyż”

  1. Krzyż jest drogą mego zbawienia, każde cierpienie oczyszcza mnie. Trudność w drodze, upokorzenie błogosławieństwem w krzyżu jest. Odważnie więc śpiewam tę pieśń, znam drogę, bym wolnym mógł być: Trzeba umrzeć aby żyć, trzeba życie dać.

  2. Doświadczyć zbawienia przez krzyż, doświadczyć Bożego przebaczenia to znaczy wejść na drogę przyjaźni z Jezusem, na drogę naśladowania Jezusa. „Jeżeli ktoś chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje”. „Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien”. „Kto straci swoje życie z mego powodu, ten je zachowa”. Krzyż Jezusa jest drzewem życia. Krocząc w naszym życiu za Jezusem wchodzimy w doświadczenie krzyża. Krzyż w naszym życiu przybiera różną postać. Może to być krzyż choroby, odrzucenia, niezrozumienia, krzyż biedy materialnej. Może to być krzyż wierności ideałom, krzyż związany ze służbą bliźniemu. Krzyż niejedną ma postać. Każdy z nich przeżywany w jedności z Ukrzyżowanym Jezusem zbliża mnie do pełnego zjednoczenia z Bogiem. Tylko przez krzyż możemy wejść do chwały zmartwychwstania. Wołajmy zatem powtarzając słowa:

Bądź naszą mocą

    1. O Krzyżu święty, drzewo życia

    2. O Krzyżu święty, zbawienie nasze

    3. O Krzyżu święty, umocnienie w cierpieniu

    4. O Krzyżu święty, drogo miłości

    5. O Krzyżu święty, chwało męczenników

    6. O Krzyżu święty, nadziejo grzeszników

    7. O Krzyżu święty, znaku naszej wiary

    8. O Krzyżu święty, znaku uczniów Jezusa

    9. O Krzyżu święty, źródło błogosławieństwa

  1. Pieśń – „W krzyżu cierpienie”

  1. Krzyż jest znakiem mego zbawienia, miłość Boża rozświetla świat. Tą miłością pragnę świecić, swoje życie w ofierze dać. Chcę milczeć, gdy spotka mnie zło i w sercu Jezusa się skryć. Chcę miłością w świecie być, chcę miłością być.

  1. Krzyż jest znakiem miłości i wolności. Jezus oddając swoje życie za nasze grzechy objawia pełnię miłości, a czyniąc to dobrowolnie objawia swoją wolność. Swoją miłość i wolność uobecnia każdego dnia podczas Eucharystii, gdy poprzez posługę kapłana wydaje swoje Ciało i przelewa swoją Krew za nas. Podjęcie ofiary, umartwienia, postu, krzyża z uwagi na dobro bliźniego jest miłością i wolnością. Podjęcie abstynencji od alkoholu, aby wypraszać dla alkoholików łaskę trzeźwości, jest drogą do miłości i wolności. Członkowie Krucjaty Wyzwolenia Człowieka podejmując krzyż abstynencji i błagając Boga o wolność dla uzależnionych sami doświadczają wyzwolenia i większej miłości. Wpatrując się z krzyż Krucjaty wołajmy do Jezusa:

    1. O wyzwolenie z nałogu dla uzależnionych. Ciebie prosimy...

    2. O radość i pokój w rodzinach alkoholików

    3. O nowych członków Krucjaty Wyzwolenia Czło­wieka

    4. O trzeźwość dla całego naszego narodu

    5. O trzeźwość dla naszej parafii

    6. O trzeźwość dla członków naszych rodzin

    7. O obfite owoce naszej modlitwy

  1. Ojcze nasz.

  1. Błogosławieństwo krzyżem

  1. Pieśń – „Serce wielkie nam daj”

Nowości OAZA.PL

Aktualności – OAZA.PL

29 listopad 2020

Ruch Światło-Życie

Modlitwa

Modlitwa za wstawiennictwem sługi Bożego ks. Franciszka Blachnickiego

 

     Boże, Ojcze Wszechmogący, dziękujemy Ci za Twojego kapłana Sługę Bożego Franciszka, którego w niezwykły sposób obdarzyłeś łaską wiary konsekwentnej, tak iż swoje życie oddał niepodzielnie na Twoją służbę.

Dziękujemy Ci za to, że pozwoliłeś mu gorąco umiłować Twój Kościół i zrozumieć, że najgłębszą zasadą jego żywotności i płodności jest oblubieńcze oddanie siebie w miłości Twojemu Synowi, na wzór Niepokalanej, Matki Kościoła.

Dziękujemy Ci również za to, że przez tego kapłana wzbudziłeś na polskiej ziemi Ruch Światło-Życie, który pragnie wychowywać swoich uczestników do posiadania siebie w dawaniu siebie i w ten sposób przyczyniać się do wzrostu żywych wspólnot Kościoła.

Bądź uwielbiony, Boże, w Słudze Bożym księdzu Franciszku, w jego życiu i dziele, i racz wsławić swoje Imię, udzielając mi przez jego wstawiennictwo łaski .................... o którą najpokorniej proszę.

Amen.