foto1
foto1
foto1
foto1
foto1
"Potępienie i oskarżenie to narzędzia, którymi posługuje się wróg, aby zatrzymać nas w miejscu. Pamiętaj... Bóg Cię nie oskarża!." - Marcin Zieliński - Ps 103, 8-14 Miłosierny jest Pan i łaskawy, nieskory do gniewu i bardzo łagodny. Nie wiedzie sporu do końca i nie płonie gniewem na wieki. Nie postępuje z nami według naszych grzechówani według win naszych nam nie odpłaca. Bo jak wysoko niebo wznosi się nad ziemią, tak można jest Jego łaskawość dla tych, co się Go boją. Jak jest odległy wschód od zachodu, tak daleko odsuwa od nas nasze występki. Jak się lituje ojciec nad synami, tak Pan się lituje nad tymi, co się Go boją. Wie On, z czego jesteśmy utworzeni, pamięta, że jesteśmy prochem.

Ruch Światło-Życie  - Diecezja Gliwicka - Rejon Tarnowskie Góry

 

 

WIARA, MIŁOŚĆ, KARUZELA I … OM (OAZA MODLITWY)

„Im jestem starsza tym bliższy, a zarazem tym dalszy zdaje mi się Bóg”1 - to zdanie usłyszane i zapisane przez Tomasza Halika jest jednym z wielu paradoksów naszej wiary. Będąc przy Bogu wydawało by się, że nasza wiara powinna być coraz większa i mocniejsza, a tymczasem ona jest jak przysłowiowe ziarnko gorczycy z dzisiejszego czytania „które wziął pewien człowiek i zasiał w swoim ogrodzie. Ono wyrosło, stało się drzewem i ptaki złożyły gniazda w jego gałęziach”. Problem w tym, że u podstaw tego drzewa (czyli naszej wiary) dalej leży to ziarnko gorczycy, o które trzeba dbać, bo dalej jest ono niewielkie małe i kruche.

Dlaczego to piszę…?  ZDJĘCIA OM Wisła

karuzela 2

Doświadczenie Oazy Modlitwy jest niejednokrotnie takim ziarenkiem. Dosłownie trzeba by napisać, że jest bardzo mocnym doświadczeniem obecności Pana Boga w życiu - czasami mocnym doświadczeniem Jego działania. Jednak bez dbania o to dziwne małe ziarenko już po krótkim czasie możemy się przekonać, że zostało ono „zagłuszone przez ciernie”, padło na „skalistą glebę”, lub „ptaki je wydziobały”. Bez wszczepienia w Kościół, we wspólnotę, doświadczenie Oazy Modlitwy jak to powiedział mój znajomy ksiądz może być doświadczeniem „karuzeli”. Dosłownie to brzmiało mniej więcej tak: „to tak jakbyśmy kogoś wzięli na karuzelę, bierzemy go i kręcimy, a następnie odstawiamy, dla wielu ludzi może się to skończyć upadkiem” dosłownie i w przenośni. Przyznam że to zdanie trochę mną wstrząsnęło.

Doświadczenie działania Boga z taką intensywnością jest niewątpliwie dobre, ale konieczna jest praca, wspólnota i kapłani, którzy będą weryfikowali czy nam się nie zakręciło w głowie od tego wszystkiego. Św. Jan Paweł II, a w zasadzie wtedy jeszcze Karol Wojtyła w swoim doktoracie „Zagadnienia wiary u św. Jana od Krzyża” napisał, że żywe doświadczenie Boga jest podstawą budowania wiary.

Bóg rzeczywiście często, mocno i bardzo wyraźnie działa podczas oaz modlitwy, niewątpliwie dla wielu jest to pewien rodzaj zwrotny w ich życiu. Warto jednak zwrócić uwagę na kila ważnych zdań z Pisma Świętego, które dla dalszej naszej drogi mogą być wskazówkami:

  • 1 Kor 13,13.: 13 Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość - te trzy: z nich zaś największa jest miłość.

  • 1 Jana 4:7-19:  Umiłowani, miłujmy się wzajemnie, ponieważ miłość jest z Boga, a każdy, kto miłuje, narodził się z Boga i zna Boga. Kto nie miłuje, nie zna Boga, bo Bóg jest miłością.

  • Efez 3:19: …poznać miłość Chrystusa, (..) abyście zostali napełnieni całą Pełnią Bożą.

Co oznaczają te wypowiedzi w kontekście opisywanego problemu. W moim odczuciu pokazują one mniej więcej tylko tyle, że nasza Wiara nie jest najbardziej istotna w naszym życiu??? Nasza nadzieja jaką pokładamy w Bogu też nie jest najważniejszą???

Najważniejsza jest nasza Miłość do Niego. Na uczuciu, a w zasadzie na postawie miłości do Niego musimy zacząć budować z Nim naszą relację, bo tylko Miłość ma „gwarancję pokonania czasu i trudności” – bo tylko „miłość pozostanie”. O tym mówią zresztą nie tylko teologowie ale i wielu świętych np. Św. Charbel: „Na początku była Miłość. Wszystko zaistniało przez miłość i bez niej nic nie mogło, nie może i nie będzie mogło istnieć. Podstawą wszechświata – jego praw i reguł – jest miłość. Kiedy wszystko się kończy, tylko miłość pozostaje, wszystko, co nią nie jest – przemija.”2

Czasami mówi się, że musimy robiąc coś stanąć na „gołej” wierze. Duch Św. jednak podpowiada, że powinniśmy stanąć na „gołej, nagiej, ogołoconej miłości”. Dlatego moja żona – Ania cały czas twierdzi, że Miłość jest najważniejsza. Dlatego jak to powiedziała Asia na naszej konferencji podczas Oazy Modlitwy małe „m”=„M”, moja mała miłość staje się wielką Miłością i dlatego w tym symbolu naszego Papieża JP II możemy Bogu odpowiedzieć Totus Tuus.

Wielokrotnie obserwowaliśmy u uczestników rekolekcji gwałtowne porywy emocji, które powodowały chwilowe zachwycenie Bogiem, jednak, jeśli tego momentu nie wykorzystamy na jakąś zmianę, która będzie świadczyła o naszej Miłości do Niego, to to ziarno niestety zostanie nam zabrane przez Tego, który nie tylko, że wyrzekł się posłuszeństwa Bogu, ale wyrzekł się także Miłości do Boga. Dlatego Jezus apeluje do nas: „Wytrwajcie w miłości mojej!” (J 15, 9b), a ja bym powiedział „Wy… trwajcie w Miłości Jego”. W kontekście trochę wcześniej wypowiedzianej przez Jezusa obietnicy: „Wytrwajcie we Mnie, a Ja [będę trwał] w was.” (J 15,4) możemy widzieć, że nasza miłość do Niego zawsze będzie odwzajemniona. W tym zdaniu zawarty jest też kontekst i problem czasu, jeżeli będziemy trwać w miłości do Niego, to trudność zachowania wiary w czasie zejdzie na plan dalszy. Niestety widzimy, że bez solidnego regularnego spotkania z Jezusem w celu rozważania Jego słów, bez toczących się w trakcie tych spotkań rozmów z Mistrzem, czyli bez medytacji (Namiotu Spotkania), bez otwierania się na Jego Działanie podczas Eucharystii i bez wspólnoty jest to bardzo trudne.

To tak jakbyśmy pokazali dziecku małe „światełko” w ciemnym lesie i kazali mu samemu pokonać drogę do tego światła bez żadnej opieki i bez żadnych wskazówek. Jeśli tylko przyjdzie trochę mgły lub trochę większe ciemności z pewnością się zgubi. Jezus niejednokrotnie daje nam podczas rekolekcji „małe światełko”. „Nikt mi już go już nie zgasi, nie zgasi” myśląc o tym zagrożeniu wydaje mi się, że nie jest ważne to abyśmy nie skupiali się aby nam go nie zgaszono, ale raczej abyśmy byli w takim miejscu, które nie będzie narażone na to, że wokół chcą nam je zgasić.

Tego i Wam, i sobie życzę

Rafał

1 Tomaáš Halik, Anzelm Grűn: Bóg zagubiony. Wydawnictwo Wam. Kraków 2017, s.107

2 Raymond Nader, tłum. Barbara Nowak: Św. Charbel. Orędzia z Nieba, Wydawnictwo AA, Kraków 2013, s.21.

Nowości OAZA.PL

Aktualności – OAZA.PL

28 wrzesień 2020

Ruch Światło-Życie
  • Nowości z budowy Centrum ekologii integralnej
    27 lipca bieżącego roku w Krościenku nad Dunajcem u stóp Kopiej Górki (w dawnym sadzie) rozpoczęła się budowa Centrum ekologii integralnej Ruchu Światło-Życie. Archiwalne zdjęcia można zobaczyć tutaj. Poniższe zdjęcia przedstawiają przygotowanie podłoża i wylewanie tzw. chudego betonu pod płytę fundamentową. Na ostatnim zdjęciu: materiał izolacyjny do ułożenia pomiędzy warstwą tzw. chudego betonu i płyty 

    Czytaj więcej
  • Podsumowanie zbiórki na Filipiny i podziękowania
    „Nakarm najbiedniejszych na Negros” – pod takim hasłem Diakonia Misyjna organizowała pomoc dla najuboższych z czterech diecezji wyspy Negros, na której tworzy się Ruch Światło-Życie. Pandemia, lockdown, izolacja poszczególnych wysp, utrata możliwości zarobku przez bardzo wiele osób sprawiły, że pomoc jest bardzo potrzebna. Zbiórkę na rzecz Filipin prowadzono przez serwis wspieram.oaza.pl, oprócz tego dokonywano wpłat 

    Czytaj więcej
  • Finanse – nowy numer „Wieczernika”
    „Pieniądze szczęścia nie dają ale żyć pozwalają”. „Grosz do grosza a bę­dzie kokosza”. „Od przybytku głowa nie boli”. Któż nie zna tych i innych przysłów dotyczących pieniędzy… W bieżącym numerze „Wieczernika” chcieliśmy poruszyć właśnie temat pie­niędzy.  A może szerzej: finansów. Czyli nie tylko ich posiadania gotówki, ale też jej wydawania, pożyczania, jak również służenia za 

    Czytaj więcej

Modlitwa

Modlitwa za wstawiennictwem sługi Bożego ks. Franciszka Blachnickiego

 

     Boże, Ojcze Wszechmogący, dziękujemy Ci za Twojego kapłana Sługę Bożego Franciszka, którego w niezwykły sposób obdarzyłeś łaską wiary konsekwentnej, tak iż swoje życie oddał niepodzielnie na Twoją służbę.

Dziękujemy Ci za to, że pozwoliłeś mu gorąco umiłować Twój Kościół i zrozumieć, że najgłębszą zasadą jego żywotności i płodności jest oblubieńcze oddanie siebie w miłości Twojemu Synowi, na wzór Niepokalanej, Matki Kościoła.

Dziękujemy Ci również za to, że przez tego kapłana wzbudziłeś na polskiej ziemi Ruch Światło-Życie, który pragnie wychowywać swoich uczestników do posiadania siebie w dawaniu siebie i w ten sposób przyczyniać się do wzrostu żywych wspólnot Kościoła.

Bądź uwielbiony, Boże, w Słudze Bożym księdzu Franciszku, w jego życiu i dziele, i racz wsławić swoje Imię, udzielając mi przez jego wstawiennictwo łaski .................... o którą najpokorniej proszę.

Amen.